Bienvenido Monteagudo !

Jesteśmy w Monteagudo! Wczesnym rankiem przybyliśmy z Larą, Nele, Aturo, Kathariną i Jaronem (dwóch ochotników z Camiri) do naszego domu. Po krótkim wprowadzeniu poszliśmy trochę w dół głównej drogi, która ciągnie małe miasteczko na długośc, do rynku. W drodze do śniadania na Mercado byliśmy świadkami pogrzebu, w którym rodzina przechodziła przez miasto za czarną furgonetką….

Adios Sucre !

Nasz pobyt w Sucre dobiega końca, bo jutro otrzymamy wizę. Przez ostatnie kilka dni chcieliśmy w pełni wykorzystać życie w mieście, więc Lara zrobiła sobię u fryzjera Braids i ja kupiłam gitarę na Mercado Campesino. Dzień po tym poszliśmy na poszukiwanie basenu. Tuż obok znanego Parku Bolivar w Sucre był mały kompleks, w którym basen…

Atmosphera

Nasze procedury wizowe są w procesie, a teraz musimy po prostu czekać. Używamy ten czas, aby poznać miasto. Więc byłam razem z moimi dziewczynami na Mercado Campesino, ogromnym rynku, gdzie można kupić wszystko od szczoteczki do zębów do materaców. ​​Niestety, zajęło nam trochę czasu wrócić do domu, ponieważ wszystkie autobusy jechały przez rynek, a nie…

Akcja i góry

Dzisiaj był nasz pierwszy wolny dzień i po wyspaniu i wielkim śniadaniu, złapała nas chęc do przygody. Po około godziny diskusji, czy jedziemy, postanowiliśmy udać się do wodospadów w pobliżu Sucre. Oczekiwanie nie było zbyt wysokie, gdyż suchość przeważa, a wodospady można postrzegać jako kałużę. Mimo tego nas 5 po pierwsze pojechało z taksówką na…

Aklimatyzacja

Byliśmy w Sucre przez prawie 5 dni, ale wydaje się nam, że były to tygodnie, ponieważ doświadczamy tak wiele szalonych, ale jednocześnie pięknych nowych rzeczy. Ale pozostaje jedna rzecz: widok z naszego hostelu: W Sucre nie jest też nudne. Są tętniące życiem zebry, które pomogą Ci przez ulice i bawią się… ​​ Albo obchodzony jest…

Przybycie do Sucre

Spędziliśmy dwa dni w Santa Cruz i zobaczyliśmy niektóre miejsca miasta. Jest to raczej miasto gospodarcze, a nie tak turystyczne jak Sucre. ​​ ​ Wyjechaliśmy także wieczorem i pojechaliśmy 13 godzin z Flotą (autokarem) do Sucre. ​​ Autobusy były zaskakująco mega-przyjemne i miały więcej wolności rozłożenia się niż w innych niemieckich autobusach.  Po pewnym czasie…

Vamos !!

No i nareszcie wyjazd! Wczoraj rano wyruszyłam do Frankfurtu i stamtąd udałam się przez Madryt do Santa Cruz de la Sierra w Boliwii. Tutaj rozpoczyna się pierwszy rozdział mojej przygody jako wolontariusza w Boliwii, razem z moją organizacją Volunta z DRK i innych woluntariuszów. Od września zaczynam wraz z Larą i Nelę mój woluntarny rok w…